Abraham był przerażony, że po utracie tak dużej ilości krwi przez Stellę coś mogło pójść nie tak.
W drzwiach Marie i Evelyn patrzyły, jak wynoszono dzieci. Skoro na świat przyszła trójka niemowląt, każda z nich trzymała w ramionach przynajmniej jedno, a i tak zostało ich więcej.
Evelyn trzymała dwoje noworodków, ale nawet na nie nie spojrzała. Natychmiast zwróciła się do asystentki medycznej: – Ja






