Jonathan wypuścił z trudem powietrze. – Nie możemy zamknąć jej pracowni. Wszyscy jej partnerzy ją wspierają.
Susan wpatrywała się w niego. – Co?
– Mówię poważnie. Odpuśćmy to. Nie ma sensu tracić na to więcej czasu – mruknął. Już samo wspomnienie o pracowni Stelli wywoływało u niego kwaśny wyraz twarzy.
Cała ta sytuacja boleśnie uzmysłowiła jedno – w Rivermount rodzina Reedów nie ma już takiej wła






