Eddie nachylił się z uśmieszkiem. – Zgaduję… patrzy na Stellę. Kto inny mógłby sprawić, żeby Abraham się tak uśmiechał?
Abraham posłał mu piorunujące spojrzenie.
Eddie uniósł ręce. – Dobra, rozumiem. Zamknę się. Też mam siostrę, wiesz?
To było oczywiste – Stella nie była dla Abrahama kimkolwiek.
Wszyscy patrzyli, jak Stella dorasta. Eddie zawsze miał z nią dobre relacje. Za każdym razem, gdy się w






