Po tym wszystkim Abraham postawił sprawę jasno – nie będzie tolerował żadnego obżarstwa w domu.
Stella siedziała naprzeciwko niego przy stole śniadaniowym, cała niewinna. – Sugerujesz, że teraz za dużo jem?
Abraham nie stracił rytmu. – Tak.
Stella zamilkła. _Czy on naprawdę tak się przejmował tym, ile jem? Z drugiej strony… może miał dobre intencje. Może po prostu bał się, że skończę jak Maria – p






