Głęboki, magnetyczny głos Abrahama był pełen czułości, ale Stella nie mogła zignorować władczej siły ukrytej w jego tonie.
– Jak sobie życzysz – odpowiedziała słodko Stella.
Szczerze mówiąc, nawet gdyby powiedziała, że jej na tym nie zależy, rodzina Reed i tak zapłaci za swoje.
W chwili, gdy Stella pomyślała, że Abraham zaraz się rozłączy, nagle zapytał: – Tęskniłaś?
Na te słowa serce Stelli podsk






