Z Abrahamem u boku nikt nie odważył się sprawiać jej kłopotów. Nawet zewnętrzne problemy były przez niego neutralizowane.
Jedyną rzeczą, która niepokoiła Tessę, było ciągłe nagabywanie przez Dale'a...
O wilku mowa, ledwo rozłączyła się ze Stellą, a pojawił się Dale.
Patrząc na stos dokumentów, które podpisywała Tessa, jego twarz wykrzywiał gorzki wyraz.
Nie odzywał się.
Po prostu usiadł naprzeciwk






