Evie: „...” Ten idiota. Czy on nie wie, że próbuję dać im trochę przestrzeni? Jego inteligencja emocjonalna jest kompletnie beznadziejna.
Słysząc trzaśnięcie drzwi, Eddie zacisnął usta i podszedł prosto do Rianne.
Rianne zdążyła już zasunąć walizkę i właśnie wstawała.
Eddie podał jej małe ciastko. „Zjedz coś słodkiego, jeśli masz zły humor.”
Był bardzo bezpośredni. Nie wiedział, jak pocieszać dzie






