W biurze Ethan podniósł wzrok, gdy Stella wróciła. "Tak szybko? Już ci przeszło?"
Zaledwie te słowa opuściły jego usta, zobaczył wiadro w jej ręce.
Złe przeczucie wpełzło mu po kręgosłupie – za późno.
Plusk!
Najpierw dotarł dźwięk, a potem lodowaty chłód przesączający się przez każdą warstwę jego ubrań, wysyłając wstrząs prosto do kości.
Łup! Stella z hukiem postawiła wiadro na podłodze.
Ethan ryk






