Napięcie wokół niego nigdy nie ustępowało.
Stella ukradkiem rzuciła kilka spojrzeń w jego stronę. – Abrahamie, jesteś zły?
Myślała o tym przez całą drogę, ale nie mogła dojść do żadnego sensownego wniosku; w końcu zapytała go po prostu wprost.
Abraham uniósł brew i spojrzał na nią. – Jedz.
Stella zamilkła. Serio, co ja w ogóle powiedziałam, żeby go tak rozzłościć?
Rozważała to raz za razem – nie s






