Fiona podeszła bliżej, marszcząc brwi.
– Dokąd idzie Lionel?
Anna wybuchnęła płaczem, czepiając się Fiony.
– Mamo, czy Lionel w ogóle mnie kocha? Czy on też mnie porzuca?
– Jak to możliwe, kochanie? Czy Lionel nie ma na twoim punkcie obsesji?
– Nie! – zawodziła Anna, ściskając ramię Fiony. – Pobiegł szukać Stelli.
Twarz Fiony poszarzała.
– Dlaczego miałby szukać Stelli?
– W chwili, gdy usłyszał, ż






