Ochroniarz wreszcie odetchnął z ulgą.
Stella spojrzała mu prosto w oczy.
– Lionelu, wyszłam tu nie dla ciebie, ale dlatego, że nie chcę, aby mój mąż wracał z pracy i widział cię kręcącego się tutaj i psującego mu humor.
Lionel wpatrywał się w Stellę z niedowierzaniem.
– Po prostu powiedz, co masz do powiedzenia, i wyjdź – rzekła Stella. Jej głos był tak spokojny, jakby każda odrobina uczucia międz






