Noc zdawała się niekończącą się siecią. Stella nie mogła spać. Leżała z szeroko otwartymi oczami, wpatrując się w sufit.
Od zmierzchu do świtu jej umysł był jak zerwana taśma filmowa, odtwarzająca w kółko każdą chwilę spędzoną z Jordanem. To, co dobre, to, co złe, słodycz i ból – pragnęła, by to ustało. Ale tonęła, ciągnięta w dół przez wspomnienia.
Po nieskończonym wyczerpaniu jej umysł zaczął pę






