"Ha..." Jaydon wciągnął kolejny haust zimnego powietrza i przewrócił oczami na Bruce'a.
Nie miał wyboru. Nie mógł go pobić ani zrugać. Nie pozostało mu nic innego, jak przełknąć gniew.
Na szczęście Bruce go przeprosił. To był cud.
"Proszę, Boże, proszę, chroń Joannę i Lilię."
Bruce nagle znowu wyglądał na zdenerwowanego. Podenerwowany i nerwowy chodził po korytarzu. Był naprawdę gotów oddać wszyst






