Cherise miała właśnie zrobić unik przed wyciągniętą ręką Jacoba, kiedy nagle ktoś podbiegł i mocno ją objął.
Znajomy zapach dotarł do jej nosa. Jeszcze przed chwilą robiła dobrą minę do złej gry, a teraz nagle ogarnął ją smutek, poczucie niesprawiedliwości, którego nie mogła zwalczyć.
Morris wyczuł zmianę w emocjach Cherise i powiedział cicho: „Kochanie, jestem tutaj.”
Dla Trumana i Xenii Cheri






