Gdy noc powoli zapadała, na niebie pozostały jedynie nikłe ślady zmierzchu.
W tej chwili barwa nieba była najdelikatniejsza, a Morris i Cherise wciąż mocno się obejmowali na parkingu Glenshire Gardens, rozkoszując się czułością nocy.
W objęciach Morrisa w oczach Cherise malowało się trudne do opisania uczucie, a jej dłonie były lekko zaciśnięte.
Jej umysł był pełen myśli.
Nie mogła zrozumieć,






