Pogoda w Yasvissie była zupełnie inna niż w Betrico.
Tam panowała wiosenna ciepłota, a tu chłód i posępność.
Nolan, znając zawiłości rodziny Hawkinsów, zdołał zapewnić Hannii stabilne schronienie.
Jego działania wynikały wyłącznie z życzliwości; nie było w tym żadnych głębszych uczuć ani takich zamiarów.
Nolan powiedział: "Hannio, ustalmy kilka zasad. Twój pobyt tutaj zawdzięczasz Cherise. To ona






