Serce Phoebe było spokojne; wiedziała, dlaczego Harold przybiegł o tej porze. "Sprawdzę. Nie wpuszczajcie go. Trzeba go zmusić, żeby odpuścił" - powiedziała Phoebe, wpatrując się w drzwi, a w jej wyrazie twarzy pojawił się cień powagi.
Przed głównym domem. Kilku rosłych mężczyzn w czerni blokowało Haroldowi wejście. Jego twarz była ponura, gdy krzyczał. Na szczęście u podnóża Azure Peak było niew






