Opuszczając bar, Cherise i Morris szli brzegiem rzeki w stronę hotelu, trzymając się za ręce jak każda zwyczajna para. Uroda Cherise przyciągała spojrzenia przechodniów. Morris sięgnął, by nasunąć jej czapkę z daszkiem niżej na oczy.
– Co? – Cherise spojrzała na niego, zdziwiona.
– Nie chcę, żeby inni się na ciebie gapili – powiedział poważnie Morris. „Dlaczego wydaje się jeszcze bardziej zaborczy






