Crow, Hugh i Zander stali na zewnątrz, każdy trzymając kubek kawy, oparci o samochód, cicho czekając.
Pół godziny później podbiegł mężczyzna, niosąc torbę owiniętą w brązowy papier wypełnioną lekami i drugą dużą torbę wypchaną ciastami.
Gdy zbliżył się do kliniki i zobaczył drogi biznesowy samochód zaparkowany z przodu, a także trzech rosłych mężczyzn spokojnie popijających kawę, nie mógł powstr






