Po jej słowach szybko podniosła szybę. - Hugh, jedźmy - powiedziała Cherise chłodno ponownie.
Tym razem samochód zniknął naprawdę w oddali. Rayburn, wciąż tam stojąc, patrzył, jak auto znika całkowicie z jego pola widzenia. Najpierw łzy zalały jego twarz, ale w końcu rozpromieniła się radością.
Wiedział, że ten ostatni uśmiech był uśmiechem radosnych łez. Usłyszał, jak Cherise nazwała go głośno i






