Jean zawołała kilka razy. Truman usłyszał ją i przerwał grę.
Odwracając głowę, spojrzał na nią i zapytał: "Jean, co się dzieje?"
Jean niezręcznie podrapała się po głowie i powiedziała: "Muszę przyznać, że wyglądasz naprawdę znajomo.
"Tego dnia na zjeździe rodzinnym Cherise i Mullerów, wydawałeś mi się znajomy; po prostu nie mogłam sobie wtedy przypomnieć."
Truman pstryknął ją w czoło. "Ej, mała, n






