Słysząc słowa Morrisa, Cherise uśmiechnęła się do niego.
Czuła się wspaniale, że znów spotkała Morrisa.
Wzięła go za rękę i powiedziała: "Dobrze, zaczekaj chwilę, muszę go o coś zapytać. Potem pójdziemy do domu."
Morris skinął głową, okazując czułe i pełne miłości spojrzenie, którego nie okazywał od dni. Powiedział: "Dobrze, poczekam."
Wewnątrz żelaznej klatki Duch Ręka był zlany potem, ponieważ k






