Morris sięgnął po telefon, ale zanim zdążył go odblokować, ten znienawidzony kobiecy głos powrócił w jego umyśle.
Na krótką chwilę jego umysł stał się zupełnie pusty. Uścisk na telefonie osłabł i ten z brzękiem upadł na biurko.
"Morris, Morris, jestem tutaj. Jestem tutaj. Chodź, chodź do mnie! Jeśli nie przyjdziesz, przestaniesz oddychać. Dalej, Morris, Morris." Głos kobiety stopniowo zakłócał u






