Gdy tylko Cherise zobaczyła suknię ślubną, na jej twarzy pojawił się delikatny uśmiech.
Podeszła bliżej, powoli zbliżając się do sukni.
Stojąc obok niej, Cherise wyciągnęła długie palce i delikatnie przesunęła nimi od góry do dołu, czując gładkość materiału, jak satyna pod dotykiem.
– Może byś ją przymierzyła, Cherise? – zaproponowała Xenia.
– No właśnie, Cherise, będziesz w niej wyglądać oszałami






