W Chivers Group, w gabinecie Morrisa, siedział on w swoim fotelu prezesa, czytając dokumenty, podczas gdy Truman siedział naprzeciwko niego, od czasu do czasu wzdychając.
Truman ukradkiem spojrzał na Morrisa, a widząc, że ten nie zwraca na niego uwagi, nie mógł się powstrzymać, by się odezwać. – Morris, mam wrażenie, że jestem obserwowany. Przez ostatnie kilka dni mam to dziwne uczucie, jakby kto






