Głosy oskarżające Cherise dobiegały od kobiet z wyższych sfer, ich tony były ostre i osądzające.
Morris usłyszał ich słowa i posłał im lodowate, przeszywające spojrzenie. Natychmiast szepty ucichły, a kobiety spuściły głowy, uciszone jego imponującą prezencją.
Cora, nie mogąc znieść widoku publicznego upokorzenia Lidii, podeszła zdecydowanie do Cherise. "Ty arogancka smarkulo! Dręczysz Lidię?" z






