Rodzina Jarrettów była niesamowicie ciepła i gościnna, tak bardzo, że Hank zaczął opuszczać gardę i naprawdę cieszyć się ich towarzystwem.
Zgodził się z Cherise, że bycie otoczonym przez rodzinę jest naprawdę przyjemne. Hank początkowo myślał, że Jarrettowie będą wyniośli i nudni, ale był mile zaskoczony, widząc, że wszyscy są tak przystępni i zabawni. Jean, Lucas, Mary i Arthur byli tacy sami.






