Lidia obserwowała Hanka z niewytłumaczalnym, ledwo dostrzegalnym uśmiechem na twarzy.
Kiedy skończył mówić, wstała i zaczęła mu klaskać. "Hank Reese, tak? Naprawdę nie musisz przede mną udawać."
Po tych słowach wyjęła z kieszeni kilka zdjęć i pomachała nimi przed Hankiem. "Chłopak, który może swobodnie wchodzić do rezydencji Jarrettów, nie może być zwykłą osobą, prawda?"
W oczach Hanka pojawił






