Słowa Lidii jeszcze nie zdążyły wybrzmieć, gdy osoba po drugiej stronie krótkofalówki szybko odpowiedziała: "Rozumiem."
"Jednakże, pani Walton, ci trzej przy wejściu do willi wyglądają, jakby byli pod jakimś zaklęciem – w ogóle się nie ruszają" – dodał. "Obawiam się, że ten dzieciak może znać jakąś tajemniczą sztukę walki."
"Nie mogą się ruszyć?" – zapytała Lidia, zdziwiona.
Gdy tylko to powiedzia






