Gdy tylko obie kobiety wyszły, Cherise i jej grupa weszli do windy.
W momencie, gdy drzwi windy szczelnie się zamknęły, Hank zauważył: – Ta Lydia, mocno od niej czuć lekarstwami. Wygląda na to, że jest mocno poturbowana, prawda? Pani Leach, pani też to musiała poczuć, prawda?
Cherise skinęła głową: – Unosi się silna woń realgaru i korzenia wężownika, zmieszana z dużą ilością kurkumy, arcydzięgla






