Po odłożeniu słuchawki Claire poczuła się skołowana. Mruknęła do siebie: "Ojciec Hanka był taki uprzejmy, kiedy mówił, zupełnie inny niż ten w telewizji. To dziwne."
Claire ledwo skończyła mówić, gdy jej telefon znowu zadzwonił.
"Och? Kto to? Nieważne. Powinnam odebrać, żeby czegoś ważnego nie przegapić," powiedziała do siebie Claire.
Odebrała telefon. "Halo, kto mówi?"
Osoba po drugiej stroni






