Claire rozejrzała się i westchnęła.
Potem wzięła głęboki oddech, by zebrać się na odwagę.
Zerknąwszy do środka, weszła.
„Całkiem tu pięknie. Właściciel ma dobry gust” – mruknęła Claire, wchodząc do domu i oglądając jego wystrój.
Nagle pomyślała o czymś i wymamrotała: „O Boże. Mateo nie powiedział mi, gdzie jest Arthur. Jak mam go znaleźć? Dom jest tak duży, że trudno go będzie odnaleźć.”
I z tym z






