W rezydencji rodziny Waltonów, pan i pani Jarrett siedzieli na głównych miejscach, z poważnymi minami. Był tam również Tristan, który pospieszył do domu po załatwieniu spraw w posiadłości.
Siedział między państwem Jarrett, a jego wyraz twarzy wydawał się być nieobecny. Kciukiem i palcem środkowym nieustannie szczypał nasadę nosa.
Obecne były również Lydia, która siedziała obojętnie, jakby nic je






