Słowa Cherise skutecznie połechtały Carsona, rozluźniając atmosferę. "Dobrze, w porządku, napijmy się kawy. A po kawie zagramy sobie w szachy. Wieki całe nie graliśmy razem."
"Jasne!" odparła Cherise.
Wypili dwie filiżanki kawy, zanim Cherise przysunęła szachownicę.
Szachownica, którą przyniosła, była do Gomoku, a nie do szachów, w które zwykle grali.
Po jej przesunięciu usiedli naprzeciwko siebie






