Claire siedziała na sofie i robiła na drutach sweter, kiedy odebrała telefon od Arthura. Planowała, jak inne babcie, wydziergać kilka uroczych sweterków z postaciami z kreskówek i parę wełnianych bucików dla dziecka, zanim się urodzi.
Tak się złożyło, że termin porodu Cherise przypadał na sam środek zimy, co czyniło to idealnym momentem.
Kiedy zadzwonił telefon, w głowie Claire szybko zaczęły wi






