Zaskoczeni, wszyscy spojrzeli na niego w szoku. "Serio? Co powiedziała mistrzyni Iris?" zapytał stojący obok prawnik.
Albert się uśmiechnął. "Że pominąłem sedno sprawy, czyli punkt siódmy."
"Więc co jest sednem?" szybko zapytała Jennifer.
Albert otworzył swoje odręczne notatki i wskazał na siódmy akapit. Z westchnieniem rzekł: "Sam to napisałem, ale nie zauważyłem tego i nie zgłębiłem tematu. Niew






