– Liz, ja… Czy przysporzyłam ci więcej kłopotów?
Elisa zacisnęła usta. – To nie twoja wina. W końcu będę musiała się z tym zmierzyć. Ale mam nadzieję, że przestaniesz udzielać mi rad w sprawie Carle'a. Zamiast tego powinnaś postarać się uświadomić mu, co myślę, i doradzić mu, by zrezygnował.
Rachel westchnęła bezradnie. – Widziałam, jak bardzo pokochałaś Garetha po ślubie, więc już doradzałam Carl






