Wcale go to nie obchodziło.
Norman był nikim. Nie interesowało go, co robił ktoś taki.
Gareth prowadził. Gdyby Thomas siedział na miejscu pasażera, z pewnością zauważyłby, że pan Wickam był dzisiaj... w całkiem dobrym nastroju?
Gareth miał wrażenie, że czas w drodze do biura minął mu niezwykle szybko.
Nawet siedząc za biurkiem, wcale nie czuł senności i zamierzał dalej zajmować się sprawami zawodo






