Elisa lekko zmarszczyła brwi.
Tymczasem serce Willa na moment zadrżało. Chociaż trzymała go pod ramię, gdy razem brali udział w bankiecie, miał wtedy na sobie garnitur. Nie był to bezpośredni kontakt ze skórą tak jak teraz.
Nigdy wcześniej nie dotknął tak żadnej kobiety. Dlatego jego bicie serca przyspieszyło.
Elisa z kolei wydawała się poirytowana. – Panie Darcey.
Nie musiała dodawać nic więcej.






