– To było imponujące, panno Benett – powiedział Jasper do Elisy, tłumiąc wściekłość.
Elisa odwróciła się i spojrzała na Jaspera. Widząc jego minę, sugerującą, że miał ochotę rozerwać ją na strzępy, odpowiedziała spokojnie:
– Pochlebia mi pan, panie Marshall.
Ben uśmiechnął się szeroko, patrząc na Jaspera.
– Będę czekał na pieniądze, panie Marshall.
Jasper parsknął głośno, po czym odszedł.
Ben rozp






