– Ty! – Pierś Lindy gwałtownie zafalowała.
Z lekkim uśmiechem Elisa mówiła dalej: – On również wyróżnił mnie, sprawiając wam trudności. Bez względu na to, o kogo chodziło, obaj wybrali mnie. Gdybym pracowała z jednym z nich, drugi by się obraził. W tak trudnych okolicznościach wpadliście na kolejny pomysł, prawda?
Linda zacisnęła mocno pięści, czując przemożną ochotę, by głośno krzyknąć: „Przest






