Matteo spodziewał się, że Mia odpowie walką lub kłótnią, ale ku jego zaskoczeniu zachowała spokój i opanowanie.
– Nie martw się, będę go obserwować z daleka. Ale muszę tu być dla niego – odparła stanowczo Mia. Matteo zacisnął usta, kiwając głową ze zrozumieniem.
Oboje wsiedli do windy i wcisnęli przycisk trzeciego piętra.
– Poszedłem po kawę, bo na oddziale intensywnej terapii nie wolno jeść ani p






