„Tato, czy to jest nasz dom?” – zapytały chórem Maximo i Gia, a ich urocze twarzyczki rozpromieniały szczęściem. Po tym, jak ich prywatny odrzutowiec wylądował we Florencji, Lucas, prawa ręka Alessandra, czekał na nich przed lotniskiem. Chociaż Alessandro postanowił wycofać się z Mafii, Lucas niechętnie odchodził od jego boku. Dla niego Alessandro wciąż był szefem i pozostawał niezachw






