*Selena*
Minęły godziny, a Zander od spotkania nie wrócił do pokoju. Napięcie między nami było nie do zniesienia, a Zander przestał się do mnie odzywać. Mimo moich prób wyjaśnień, nie chciał słuchać. Mój alfa miał ognisty temperament.
Zatopiona we własnych myślach, usłyszałam otwierające się drzwi i wszedł Zander. Po raz kolejny rzucił mi krótkie spojrzenie, po czym skierował się prosto do łazienk






