*Zander*
Moja piękna partnerka leżała przede mną, a ja chłonąłem ten zapierający dech w piersiach widok, nasycając nim moje serce.
– Zamierzasz się tylko gapić, czy może planujesz mnie też dotknąć? – droczyła się, a w jej głosie pobrzmiewała figlarna nuta skargi.
Gdyby tylko wiedziała, jak bardzo pragnę ją dotknąć, ponownie posiąść ją jako moją. Niemal mnie zabijało powstrzymywanie się, powstrzymy






