*Selena*
Serce mi zamarło na nagłe pojawienie się mojej matki. Fala niepokoju ogarnęła moją pierś, gdy przyjrzałam się jej uroczystej minie.
– Co się stało, Matko? – wymamrotałam, a strach wkradł się do mojego głosu. – Dlaczego tak pilnie przybyłaś, żeby zabrać mnie z powrotem do Księżycowej Krainy?
Zawahała się, zaciskając usta, jakby ostrożnie dobierając słowa. – Seleno, nadchodzi dzień… za trzy






