Podążaliśmy za sygnałem przez gęsty las w pobliżu wampirzego królestwa. Niesamowita cisza lasu, przerywana jedynie szelestem liści pod stopami, potęgowała napięcie w powietrzu. Nagle sygnał zamigotał, a potem zniknął całkowicie.
– Co się dzieje? – zmarszczyłam brwi, spoglądając na Jaspera.
Jego wyraz twarzy pociemniał, gdy stukał w ekran tabletu, próbując przywrócić utracony sygnał.
– Mogła wejść






