Punkt widzenia Gabriela
Minęły cztery dni, odkąd zadzwoniliśmy do Victora. Zacząłem myśleć, że nasz plan nie wypali.
– Co robisz? – usłyszałem głos za sobą.
Odwróciłem się i zobaczyłem Annie opierającą się o futrynę drzwi.
Siedziałem w swoim pokoju przez ostatnią godzinę, wpatrując się przez okno w podwórko, próbując wymyślić strategie pokonania tego skurwiela. Skończyliśmy treningi na dziś, więc






