„Ach!” – wrzasnęła Nicole.
Z ust Nicole wyrwał się przeszywający krzyk.
Wrzątek zupy nie ochlapał Anny, lecz całą siłą uderzył w Nicole.
Anna od początku miała się na baczności. Widząc, że Nicole się potknęła i zamierza wylać na nią zawartość miski, zrozumiała, że to jej jedyna szansa, by przejrzeć jej grę.
Chwyciła więc poduszkę leżącą obok i cisnęła nią w Nicole, wrzeszcząc: „Mówiłam, że nic nie






