Ulewny deszcz przetoczył się z hukiem grzmotu.
Anna nie mogła spać spokojnie. Ten gromki łomot ją obudził i odtąd sen już nie chciał wrócić.
Liam od kilku dni się nie odzywał. *Czyżby o mnie zapomniał?*
*Może…*
*Znalazł sobie inną?*
Anna potrząsnęła głową, odpędzając te brednie.
W gruncie rzeczy cieszyła się, że jej nie nachodzi. Najlepiej by było, gdyby to się skończyło raz na zawsze! Bo inaczej






